Rozgrzewający Keto Ramen (Z Marynowanym Jajkiem!)

Rozgrzewający Keto Ramen to prawdziwa, głęboka w smaku azjatycka uczta, idealna dla osób na diecie keto!

OBIADY I KOLACJE

⏱ Czas: 45 min (+ czas marynowania i ugotowania bulionu na bazę) | 🍽 Porcje: 3 | 📊 MAKRO (1 porcja bazy z 2 jajkami): 310 kcal | B: 18 g | T: 22 g | W: 6 g netto

Dlaczego warto spróbować tego przepisu?

Rozgrzewający Keto Ramen to prawdziwa, głęboka w smaku azjatycka uczta, idealna dla osób na diecie niskowęglowodanowej! Sprawdzi się jako niezwykle sycący, weekendowy obiad. Dzięki esencjonalnemu bulionowi na bazie pasty tahini i idealnie zbilansowanym dodatkom, ta zupa niesamowicie odżywia i rozgrzewa organizm od środka.

Najlepszy efekt osiągniesz, jeśli przygotujesz marynowane jajka (Ajitsuke Tamago) dzień wcześniej. To one są prawdziwą gwiazdą tej miski, a im dłużej leżą w chłodnej marynacie z sosu sojowego, tym stają się pyszniejsze!

  • Prawdziwa eksplozja Umami: Marynata do jajek oraz zasmażka z czosnku, imbiru i pasty sezamowej nadają zupie tego charakterystycznego, głębokiego japońskiego smaku.

  • Kremowa struktura bez węglowodanów: Zamiast gotować wieprzowe kości przez 24 godziny, uzyskujemy gęsty, "zawiesisty" bulion błyskawicznie, właśnie dzięki sprytnemu użyciu tahini.

  • Sycące bogactwo dodatków: Brak makaronu pszennego w ogóle tu nie przeszkadza – mnogość warzyw, chrupiących kiełków, mięsa i jajek sprawia, że jest to pełnowartościowy, potężny posiłek.

Składniki: (Zastanawiasz się, czy mirin jest w 100% keto lub dlaczego używamy pasty tahini w rosole? Dokładną rolę każdego składnika opisuję na samym dole wpisu)

Przygotowanie:

  • W małym rondelku podgrzej sos sojowy, mirin, wodę i erytrytol, aż słodzik całkowicie się rozpuści (nie doprowadzaj do wrzenia!). Zdejmij z palnika i ostudź.

  • Jajka ugotuj na miękko (zazwyczaj ok. 6-6,5 minuty). Po wyjęciu z wrzątku od razu wrzuć je do miski z lodowatą wodą, aby natychmiast zatrzymać proces ścinania żółtka.

  • Obrane, delikatne jajka włóż do woreczka strunowego, zalej przygotowaną i ostudzoną marynatą, wyciśnij z woreczka nadmiar powietrza i szczelnie zamknij. Trzymaj w lodówce dociskając czymś od góry (minimum 3 godziny, a najlepiej całą noc!).

  • Na patelni przez 3-4 minuty podsmaż na tłuszczu starty imbir i czosnek, a następnie dodaj pastę tahini i dokładnie wymieszaj, uwalniając aromaty.

  • Całość pasty z patelni przełóż do garnka z gorącym domowym rosołem i gotuj na małym ogniu przez około 30 minut.

  • Po tym czasie przelej bulion przez drobne sitko, aby stał się idealnie gładki. Dodaj 50 ml sosu sojowego, spróbuj i ewentualnie dodawaj więcej (stopniowo, po 10 ml), aż poziom słoności będzie dla Ciebie idealny. Na sam koniec sparz w gorącym bulionie liście pak choi (dosłownie na chwilę, by tylko lekko zmiękły).

  • Do dużych, głębokich misek nalej gorący, aromatyczny bulion. Układaj na wierzchu dodatki: zblanszowane pak choi, fasolkę, kiełki mung, przygotowane mięso oraz listki nori.

  • Całość obficie posyp dymką, porem oraz sezamem z czarnuszką. Na samym środku ułóż gwiazdę programu: przekrojone na pół, perfekcyjne marynowane jajko!

💡 Wskazówka od Basi: Zastanawiasz się nad makaronem? Moja rada: zjedz ten ramen po prostu bez niego, ciesząc się bogactwem warzyw i pysznych dodatków, LUB użyj gotowego makaronu Konjac/Shirataki. Ma zero węglowodanów i w takich bulionach sprawdza się wybitnie! Mięso chashu możesz łatwo zastąpić mocno podsmażonymi, grubymi plastrami boczku (ja często po prostu wrzucam je na grill elektryczny, żeby miały ten wspaniały, chrupiący brzeg i paski od rusztu!).

Sekrety przepisu: rola poszczególnych składników

  • Pasta tahini – absolutny sekretny trik tego przepisu! Zwykły drobiowy rosół jest do ramenu zbyt wodnisty. Tahini (pasta z prażonego sezamu) sprawia, że keto bulion staje się mętny, cudownie kremowy, "zawiesisty" i zyskuje orzechową głębię.

  • Mirin i Sos Sojowy – budują w daniu piąty smak, czyli słynne umami. To one marynują jajko tak, że jego białko robi się brązowe i słone, a żółtko nabiera żelowej, uzależniającej konsystencji.

  • Czosnek i imbir – świeżo starte i podsmażone, uwalniają olejki eteryczne, które przełamują tłustość bulionu i nadają zupie niezwykłej świeżości oraz ostrości.

  • Algi nori i szczypior/por – nie tylko pięknie wyglądają, ale wprowadzają chrupiącą teksturę oraz morski, świeży akcent balansujący ciężar rosołu.

❓ Częste pytania (FAQ)

  • Mirin ma w składzie cukier, czy na pewno nadaje się na keto? Mirin to faktycznie słodkie wino ryżowe i zawiera węglowodany. Używamy go jednak wyłącznie do marynaty. Jajko wchłania bardzo niewielką ilość płynu – węglowodany z mirinu, które ostatecznie zjadamy, to śladowe ilości, a profil smakowy "umami", jaki nadaje żółtku, jest absolutnie tego warty!

  • Czy można pominąć pastę tahini? Zdecydowanie nie polecam! Zwykły rosół jest zbyt wodnisty. Tahini (pasta sezamowa) to sekretny trik, który sprawia, że keto bulion staje się mętny, kremowy, "zawiesisty" i niesamowicie głęboki w smaku – zupełnie jak ten gotowany na kościach wieprzowych przez 24 godziny!

Keto Jajka Marynowane (Ajitsuke Tamago):

  • 6 szt. jajek (rozmiar M)

  • 100 ml sosu sojowego (jasnego)

  • 100 ml mirinu (słodkie japońskie wino ryżowe)

  • 50 ml wody

  • 1 łyżeczka erytrytolu

Baza (Bulion):

  • 1200 ml domowego rosołu (czysty, bez dodatków)

  • 3 cm korzenia imbiru (obrany i starty na drobnych oczkach)

  • 3 ząbki czosnku

  • 2 łyżki pasty tahini (razem z olejem z wierzchu)

  • 50 ml+ sosu sojowego (do doprawienia na koniec)

Dodatki do miski (do wyboru):

  • Kilka listków kapusty pak choi

  • Posiekana dymka oraz por (tylko zielona część)

  • 1 garść kiełków fasoli mung i żółtej fasolki szparagowej

  • 1 arkusz alg nori (pocięty w trójkąty)

  • Sezam i czarnuszka (do ozdoby)

  • Opcjonalnie: Podsmażony boczek lub japońskie mięso chashu

🧊 Przechowywanie i odgrzewanie

  • W lodówce: Bulion przechowuj w szczelnym pojemniku do 3 dni. Jajka trzymaj w marynacie (będą coraz bardziej słone z każdym dniem!), a warzywa w osobnym pojemniku, aby nie rozmiękły.

  • Odgrzewanie: Bulion podgrzej mocno w garnku i dopiero wrzącym zalewaj zimne dodatki ułożone w misce. Jajek nie podgrzewaj, bo żółtko stwardnieje!

Cześć, tu Basia! 🥑

Skoro tu trafiłeś, prawdopodobnie szukasz drogi do lepszego samopoczucia, albo... po prostu chcesz zjeść coś pysznego, co nie podniesie Ci cukru. Mój dziadek był cukiernikiem i to po nim odziedziczyłam pasję do tworzenia w kuchni. On używał mąki i cukru, a ja wyczarowuję pyszności w wersji keto! Stworzyłam to miejsce, aby pokazać Ci, że dieta ketogeniczna może być prosta, domowa i niesamowicie smaczna.

Zostań na dłużej i wypróbuj moje przepisy!

ZASTRZEŻENIE MEDYCZNO-ŻYWIENIOWE

Proszę pamiętać, że nie jestem lekarzem ani dietetykiem klinicznym, a treści publikowane na tym blogu opierają się wyłącznie na moich własnych, subiektywnych doświadczeniach. Żadne informacje, przepisy ani wyniki z kalkulatorów udostępnionych na tej stronie nie powinny być traktowane jako specjalistyczna porada medyczna. Przed rozpoczęciem jakiejkolwiek zmiany sposobu odżywiania, w tym diety ketogenicznej, należy skonsultować się z odpowiednim lekarzem. Wartości odżywcze podane w przepisach oraz wyniki generowane przez kalkulatory na stronie mają charakter wyłącznie szacunkowy i informacyjny. Są one obliczane za pomocą zewnętrznego oprogramowania, a podana zawartość węglowodanów netto pomija użyte słodziki (np. erytrytol). Dokładam wszelkich starań, aby dane te były jak najdokładniejsze, jednak ostateczna odpowiedzialność za weryfikację makroskładników oraz wpływ podjętej diety na zdrowie spoczywa na czytelniku. Zrzekam się wszelkiej odpowiedzialności za jakiekolwiek działania lub zaniechania wynikające z polegania na treściach zawartych na tej stronie internetowej.

Podobał Ci się ten przepis? ❤️

Prowadzenie tej strony, wymyślanie przepisów, testowanie proporcji i robienie apetycznych zdjęć to moja wielka pasja, w którą wkładam mnóstwo serca i wolnego czasu. Wszystkimi treściami dzielę się za darmo, ale jeśli chcesz docenić moją pracę, możesz wrzucić mi drobny napiwek na dobrą kawę. Każdy taki gest daje mi ogromnego kopa do dalszego działania!

Dlaczego warto spróbować tego przepisu?

Rozgrzewający Keto Ramen to prawdziwa, głęboka w smaku azjatycka uczta, idealna dla osób na diecie niskowęglowodanowej! Sprawdzi się jako niezwykle sycący, weekendowy obiad. Dzięki esencjonalnemu bulionowi na bazie pasty tahini i idealnie zbilansowanym dodatkom, ta zupa niesamowicie odżywia i rozgrzewa organizm od środka.

  • Prawdziwa eksplozja Umami: Marynata do jajek oraz zasmażka z czosnku, imbiru i pasty sezamowej nadają zupie tego charakterystycznego, głębokiego japońskiego smaku.

  • Kremowa struktura bez węglowodanów: Zamiast gotować wieprzowe kości przez 24 godziny, uzyskujemy gęsty, "zawiesisty" bulion błyskawicznie, właśnie dzięki sprytnemu użyciu tahini.

  • Sycące bogactwo dodatków: Brak makaronu pszennego w ogóle tu nie przeszkadza – mnogość warzyw, chrupiących kiełków, mięsa i jajek sprawia, że jest to pełnowartościowy, potężny posiłek.

Składniki:(Zastanawiasz się, czy mirin jest w 100% keto lub dlaczego używamy pasty tahini w rosole? Dokładną rolę każdego składnika opisuję na samym dole wpisu)

Najlepszy efekt osiągniesz, jeśli przygotujesz marynowane jajka (Ajitsuke Tamago) dzień wcześniej. To one są prawdziwą gwiazdą tej miski, a im dłużej leżą w chłodnej marynacie z sosu sojowego, tym stają się pyszniejsze!

Keto Jajka Marynowane (Ajitsuke Tamago):

  • 6 szt. jajek (rozmiar M)

  • 100 ml sosu sojowego (jasnego)

  • 100 ml mirinu (słodkie japońskie wino ryżowe)

  • 50 ml wody

  • 1 łyżeczka erytrytolu

Baza (Bulion):

  • 1200 ml domowego rosołu (czysty, bez dodatków)

  • 3 cm korzenia imbiru (obrany i starty na drobnych oczkach)

  • 3 ząbki czosnku

  • 2 łyżki pasty tahini (razem z olejem z wierzchu)

  • 50 ml+ sosu sojowego (do doprawienia na koniec)

Dodatki do miski (do wyboru):

  • Kilka listków kapusty pak choi

  • Posiekana dymka oraz por (tylko zielona część)

  • 1 garść kiełków fasoli mung i żółtej fasolki szparagowej

  • 1 arkusz alg nori (pocięty w trójkąty)

  • Sezam i czarnuszka (do ozdoby)

  • Opcjonalnie: Podsmażony boczek lub japońskie mięso chashu

Przygotowanie:

  • W małym rondelku podgrzej sos sojowy, mirin, wodę i erytrytol, aż słodzik całkowicie się rozpuści (nie doprowadzaj do wrzenia!). Zdejmij z palnika i ostudź.

  • Jajka ugotuj na miękko (zazwyczaj ok. 6-6,5 minuty). Po wyjęciu z wrzątku od razu wrzuć je do miski z lodowatą wodą, aby natychmiast zatrzymać proces ścinania żółtka.

  • Obrane, delikatne jajka włóż do woreczka strunowego, zalej przygotowaną i ostudzoną marynatą, wyciśnij z woreczka nadmiar powietrza i szczelnie zamknij. Trzymaj w lodówce dociskając czymś od góry (minimum 3 godziny, a najlepiej całą noc!).

  • Na patelni przez 3-4 minuty podsmaż na tłuszczu starty imbir i czosnek, a następnie dodaj pastę tahini i dokładnie wymieszaj, uwalniając aromaty.

  • Całość pasty z patelni przełóż do garnka z gorącym domowym rosołem i gotuj na małym ogniu przez około 30 minut.

  • Po tym czasie przelej bulion przez drobne sitko, aby stał się idealnie gładki. Dodaj 50 ml sosu sojowego, spróbuj i ewentualnie dodawaj więcej (stopniowo, po 10 ml), aż poziom słoności będzie dla Ciebie idealny. Na sam koniec sparz w gorącym bulionie liście pak choi (dosłownie na chwilę, by tylko lekko zmiękły).

  • Do dużych, głębokich misek nalej gorący, aromatyczny bulion. Układaj na wierzchu dodatki: zblanszowane pak choi, fasolkę, kiełki mung, przygotowane mięso oraz listki nori.

  • Całość obficie posyp dymką, porem oraz sezamem z czarnuszką. Na samym środku ułóż gwiazdę programu: przekrojone na pół, perfekcyjne marynowane jajko!

💡 Wskazówka od Basi: Zastanawiasz się nad makaronem? Moja rada: zjedz ten ramen bez niego, ciesząc się bogactwem warzyw i dodatków, LUB użyj gotowego makaronu Konjac/Shirataki. Ma zero węglowodanów i w takich bulionach sprawdza się wybitnie! Mięso chashu możesz łatwo zastąpić mocno podsmażonymi, grubymi plastrami boczku.

Sekrety przepisu: rola poszczególnych składników

  • Pasta tahini – absolutny sekretny trik tego przepisu! Zwykły drobiowy rosół jest do ramenu zbyt wodnisty. Tahini (pasta z prażonego sezamu) sprawia, że keto bulion staje się mętny, cudownie kremowy, "zawiesisty" i zyskuje orzechową głębię.

  • Mirin i Sos Sojowy – budują w daniu piąty smak, czyli słynne umami. To one marynują jajko tak, że jego białko robi się brązowe i słone, a żółtko nabiera żelowej, uzależniającej konsystencji.

  • Czosnek i imbir – świeżo starte i podsmażone, uwalniają olejki eteryczne, które przełamują tłustość bulionu i nadają zupie niezwykłej świeżości oraz ostrości.

  • Algi nori i szczypior/por – nie tylko pięknie wyglądają, ale wprowadzają chrupiącą teksturę oraz morski, świeży akcent balansujący ciężar rosołu.

❓ Częste pytania (FAQ)

  • Mirin ma w składzie cukier, czy na pewno nadaje się na keto? Mirin to faktycznie słodkie wino ryżowe i zawiera węglowodany. Używamy go jednak wyłącznie do marynaty. Jajko wchłania bardzo niewielką ilość płynu – węglowodany z mirinu, które ostatecznie zjadamy, to śladowe ilości, a profil smakowy "umami", jaki nadaje żółtku, jest absolutnie tego warty!

  • Czy można pominąć pastę tahini? Zdecydowanie nie polecam! Zwykły rosół jest zbyt wodnisty. Tahini (pasta sezamowa) to sekretny trik, który sprawia, że keto bulion staje się mętny, kremowy, "zawiesisty" i niesamowicie głęboki w smaku – zupełnie jak ten gotowany na kościach wieprzowych przez 24 godziny!

🧊 Przechowywanie i odgrzewanie

  • W lodówce: Bulion przechowuj w szczelnym pojemniku do 3 dni. Jajka trzymaj w marynacie (będą coraz bardziej słone z każdym dniem!), a warzywa w osobnym pojemniku, aby nie rozmiękły.

  • Odgrzewanie: Bulion podgrzej mocno w garnku i dopiero wrzącym zalewaj zimne dodatki ułożone w misce. Jajek nie podgrzewaj, bo żółtko stwardnieje!

Cześć, tu Basia! 🥑

Skoro tu trafiłeś, prawdopodobnie szukasz drogi do lepszego samopoczucia, albo... po prostu chcesz zjeść coś pysznego, co nie podniesie Ci cukru. Mój dziadek był cukiernikiem i to po nim odziedziczyłam pasję do tworzenia w kuchni. On używał mąki i cukru, a ja wyczarowuję pyszności w wersji keto! Stworzyłam to miejsce, aby pokazać Ci, że dieta ketogeniczna może być prosta, domowa i niesamowicie smaczna.

Zostań na dłużej i wypróbuj moje przepisy!

ZASTRZEŻENIE MEDYCZNO-ŻYWIENIOWE

Proszę pamiętać, że nie jestem lekarzem ani dietetykiem klinicznym, a treści publikowane na tym blogu opierają się wyłącznie na moich własnych, subiektywnych doświadczeniach. Żadne informacje, przepisy ani wyniki z kalkulatorów udostępnionych na tej stronie nie powinny być traktowane jako specjalistyczna porada medyczna. Przed rozpoczęciem jakiejkolwiek zmiany sposobu odżywiania, w tym diety ketogenicznej, należy skonsultować się z odpowiednim lekarzem. Wartości odżywcze podane w przepisach oraz wyniki generowane przez kalkulatory na stronie mają charakter wyłącznie szacunkowy i informacyjny. Są one obliczane za pomocą zewnętrznego oprogramowania, a podana zawartość węglowodanów netto pomija użyte słodziki (np. erytrytol). Dokładam wszelkich starań, aby dane te były jak najdokładniejsze, jednak ostateczna odpowiedzialność za weryfikację makroskładników oraz wpływ podjętej diety na zdrowie spoczywa na czytelniku. Zrzekam się wszelkiej odpowiedzialności za jakiekolwiek działania lub zaniechania wynikające z polegania na treściach zawartych na tej stronie internetowej.

Podobał Ci się ten przepis? ❤️

Prowadzenie tej strony, wymyślanie przepisów, testowanie proporcji i robienie apetycznych zdjęć to moja wielka pasja, w którą wkładam mnóstwo serca i wolnego czasu. Wszystkimi treściami dzielę się za darmo, ale jeśli chcesz docenić moją pracę, możesz wrzucić mi drobny napiwek na dobrą kawę. Każdy taki gest daje mi ogromnego kopa do dalszego działania!

Kontakt

Masz pytania? Napisz do mnie!

© 2026 Basia w Ketozie. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie materiałów (tekstów, przepisów oraz zdjęć) bez mojej wyraźnej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich.

Wsparcie

Social Media

Lubisz moje przepisy?

Postaw mi kawę i wspieraj tworzenie kolejnych treści!

basiawketozie@gmail.com